Reklamacja
Na naszych rodaków nieoczekiwanie padł blady strach. Media wszędzie donoszą na pierwszych stronach o licznych przypadkach zalania mieszkań przez wodę z miejskiej sieci. Nie chodzi ani o domy na parterze, podlane na wskutek pękniętej rury kanalizacyjnej czy ulewnych deszczy. Winni też nie są mieszkający wyżej sąsiedzi, którzy zapomnieli zakręcić kurek z wodą. Okazuje się, że winowajcą jest wadliwa seria baterii, czyli kurków do ciepłej i zimnej wody, wraz z prysznicem. Polski rynek jest zdominowany przez jednego producenta, co niestety oznacza, że jeśli popełni on błąd w swoim procesie produkcyjnym, to skutki są na gigantyczną skalę. Niezbędna do wytworzenia takiej baterii glina mineralna, dostarczana z Afryki, okazała się marnej jakości. Grzechem polskiej firmy jest fakt, iż wiedząc o tym, zbagatelizowano problem. Daje to niezbyt pochlebną opinię o tej firmie, która pomimo utraty zaufania, będzie się musiała liczyć z kosztami sądowymi i odszkodowaniami. Miejmy nadzieję, że nie należymy do tej pechowej ostatnio grupy Polaków, którym w nieoczekiwanej chwili zalewa łazienkę. Nasze straty to połowa tragedii, gorzej jak podlejemy nic nie winnych sąsiadów z dołu.